Anna Kłosek – Nowy Jork

O wystawie

Nowy Jork, jako jedno z najbardziej obfotografowanych metropolii świata stanowi wyzwanie dla każdego, kto zechce się z nim zmierzyć. Przemierzyłam, spacerując po mieście 220 km. muskając zaledwie jego fasady. Zapraszam na krótki spacer po Nowym Jorku i spojrzenie moimi oczami na to miasto pełne koloru i różnorodności.

O autorce

Anna Kłosek należy do polskiego kolektywu fotograficznego Un-Posed, oraz międzynarodowego kolektywu BURN MY EYE. Jest laureatką Grand Press Photo i Nagrody im. Krzysztofa Millera. Prezentuje swoje prace podczas licznych konkursów i festiwali fotografii ulicznej m.in EASTREET, Miami Street Photography Festival, Brussels Street Photography Festival, Leica Street Photo, Street Photography Now, tu i teraz, Eyes on Main Street czy Women Street Photographers. Prowadzi zajęcia z fotografii ulicznej w Związku Polskich Artystów Fotografików. Jest stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Od dekady dokumentuje codzienność na Ukrainie.

6 odpowiedzi do “Anna Kłosek – Nowy Jork”

  1. Nowy Jork jest takim tyglem, mieszanką zwłaszcza pod względem kulturowym, etnicznym. Miasto kultur i subkultur, zawsze tętniące życiem. Myślę, że Ania świetnie uchwyciła to na swoich kadrach; jest kilka bardzo ciekawych dla mnie „momentów” świadczących o precyzji autorki. I przede wszystkim – dużo emocji. Dobrze ogląda mi się tę wystawę. Dziękuję za umieszczenie jej w galerii.

  2. „Najważniejsze w fotografii ulicznej jest zamiłowanie do niepozowanych chwil w życiu oraz umiejętność znalezienia wizualnego porządku w chaosie świata” – tłumaczy Joel Meyerowitz, przewodniczący jury konkursu Street Photography Awards 2020 organizowanego przez magazyn „LensCulture”. Kilka dni temu poznaliśmy zwycięzców szóstej edycji plebiscytu.
    Warto popatrzeć na fotografie laureatów. Uważam, że zdjęcia Ani znakomicie mieszczą się w tej konwencji. Gratuluję.

  3. Kto jest zafascynowany dużymi miastami, ten choć raz chciałby być w NY. Przeżyć zgiełk, pośpiech, ciągły ruch i towarzyszący temu hałas. Na prezentowanych fotografiach widać, że ludzie nie czują się podpatrywani, idą ulicami swobodnie w znanym tylko sobie kierunku. Specyficzne światło, które jest m.in. zasługą drapaczy chmur, buduje ciekawy klimat. Dzięki fotografom można odbyć wiele wycieczek po NY i nie tylko…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.